Prolog
Ola
Nazywam się Ola Torbańska. Jestem magiem żywiołów. W skrócie żywiołowa. Mieszkam w Bydgoszczy, ale jestem tam tylko w wakacje. Resztę czasu spędzam w Domu żywiołów. Mam władzę nad ziemią.
Mieszkam pośród ludzi, którzy myślą, że to wszystko co mnie otacza to fantazja, wymysły... A my nie wyprowadzamy ich z błędu. Tak jest lepiej.
Od wielu wieków dzielimy się na dobrych i złych. Dobrzy to my. Źli to czarni magowie. Zajmują się niszczeniem wszystkiego. Uwielbiają cierpienie innych. Dowodzi nimi najokrutniejszy człowiek świata, który zdobył sekret wiecznej młodości: Qutryn Mac.
Jedyna szansa na powstrzymanie go tkwi w dziecku magii. Od dwóch tysiącleci nie urodziło się żadne. Jednak kiedyś się pojawi. Nasza wróżbitka go przepowiedziała.
Pewnego dnia na świat dziecko magii przyjdzie,
I aby pokonać zło, naprzeciw mu wyjdzie.
Przyjaciele mu pomogą,
O ile tylko mogą.
Tajemnicę tajemnic odkryć zdołają,
I w sercu sobie ją zachowają.
Choć młody wiekiem i przerażony,
Samotnie na próby wystawiony,
Przejdzie i walkę ostatnią stoczy.
Plama krwi go zmoczy.
Trochę napawa strachem, zwłaszcza to o krwi, ale wszystko skończy się dobrze. Tak przynajmniej powinno być. W końcu wystarczy jedna zmiana, a wróżba na nic się nie zda...
(Bo nie wyjaśniłam. Magowie posługują się patykami, które nazywają różdżkami.)
Jak na mnie prolog o takiej tematyce bloga powinien być bardziej tajemniczy, ale jest ok :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://heroes-new-adventure.blogspot.com/
Ala